Gaz śmieciowy

Rysunek: Wiesiek
Recykling węglowy (rysunek by Wiesiek)

Wraz z rozwojem cywilizacyjnym ludzkość boryka się z wieloma problemami. Bynajmniej nie chodzi o przeludnienie, choroby itp., aczkolwiek kłopoty te są ze sobą powiązane. Wzrastająca wciąż liczba mieszkańców planety zużywa coraz więcej energii, generując przy tym wciąż rosnącą ilość odpadów. Znane są metody i technologie pozwalające na odzysk niektórych śmieci, między innymi metali, szkła, papieru, czy plastiku. Częstym jest widok koszy służących do segregowania odpadów. Co się jednak dzieje z odpadami, które nie nadają się do tradycyjnego przetwarzania? Pozostaje także drugi problem, czyli rosnące potrzeby energetyczne. Okazuje się, że w obu przypadkach rozwiązanie jest takie samo.

 


Prócz recyklingu wspomnianych wyżej surowców wtórnych, można zagospodarować cały szereg innych odpadów, czy to organicznych produktów pokonsumpcyjnych, odpadów przemysłowych, lub osadów z oczyszczalni ścieków, etc. Produkcja energii może przebiegać w różny sposób. Jedną z metod jest domieszanie odpadów do tradycyjnego nośnika energii, głównie węgla, w odpowiednich proporcjach i późniejsze spalenie z nadmiarem powietrza. Nadmiar powietrza ma na celu zmaksymalizowanie procesu utleniania (przy zmniejszonym dostępie do tlenu powstaje więcej CO i substancji stałych). Proces ten, nazywany współspalaniem, nie wymaga większych zmian konstrukcyjnych w piecach, narzuca jednak pewne restrykcje co do pochodzenia śmieci. Mogą to być wyselekcjonowane produkty komunalne, czy wysuszone osady pościekowe.

Inną metodą jest tlenowe, lub tlenowo - parowe zgazowanie odpadów do tzw. gazu syntezowego. Proces ten, szczególnie tlenowo - parowy, jest wysoce wydajny, a otrzymany produkt może być wykorzystany do produkcji wielu związków chemicznych, między innymi paliw silnikowych metodą Fishera - Tropscha.

Na polskim rynku działają firmy, które zajmują się projektowaniem i budową całych linii służących do wykorzystania odpadów. Niektóre procesy nie narzucają nawet zbyt wygórowanych wymagań co do pochodzenia i rodzaju surowca. Mogą to być zarówno odpady komunalne, przemysłowe, szpitalne, osady z oczyszczalni ścieków, a także wiele innych. Oczywiście są pewne warunki, między innymi to, że odpady powinny trafić do przetwórni suche. Można co prawda przepuścić surowiec przez suszarnię, jednakże jest to proces zarówno energo- jak też czasochłonny. Końcowym produktem tych linii są gazy i stałe elementy, między innymi metale, które oczywiście można dalej przetwarzać.

Korzyści całego procesu jest wiele. Po pierwsze stały dostęp odpadów, które można przetworzyć. Bardzo dobrze pasuje tu powiedzenie, że w przyrodzie nic nie ginie, tylko zmienia właściciela. Tym zdaniem można zobrazować cały proces produkcji energii ze śmieci, ponieważ ta energia służy w taki, czy inny sposób do tworzenia nowych produktów, które prędzej czy później kończą jako odpad. Drugą sprawą jest utylizacja wciąż rosnących gór śmieci. Można je co prawda wystrzelić w kosmos, ale po co, skoro dają się przetworzyć? Trzecią jest sprawa międzynarodowych umów i konwencji, które nakładają na kraje rygory emisji gazów cieplarnianych, które są efektem tradycyjnego spalania surowców energetycznych, a także innych gazów, między innymi tlenków siarki czy azotu. Technologie zagospodarowania odpadami mają to do siebie, że pozwalają na odprowadzenie i przetworzenie szkodliwych substancji jeszcze na etapie produkcyjnym.

Czasem słychać głosy, że produkcja energii z źródeł odnawialnych jest nieopłacalna i funkcjonuje wyłącznie dzięki dofinansowaniom. Jednak w tym wypadku nie chodzi o pojedynczy kolektor słoneczny przed domem, czy wiatrak, a o duże zakłady przetwórstwa, które prócz CO, CO2, czy wodoru, produkują inne związki. Z kolei każdy z nich można wykorzystać w dalszych procesach.

Marek 'Days' Wilkowski