Lunatycy

Organizatorzy

Wczoraj, przedwczoraj i przed przedwczoraj każdy zainteresowany potencjalny widz mógł wziąć udział w I Przeglądzie Filmów Krótkometrażowych (fabularnych i dokumentalnych) w Limanowej, czyli "Filmowirówce”. Projekcje odbywały się w sali kameralnej Limanowskiego Domu Kultury. Była to codzienna około 7 godzinna dawka naprawdę dobrego kina. Chyba jedyną wadą imprezy jest to, że już się skończyła.

 

"Kiedyś - nikt nie wie dokładnie kiedy i nikt nie wie dokładnie jak to się stało, znaleźliśmy się na tej samej drodze. Dziewczyna ze skrzypcami, chłopak z dźwiękami w głowie i panienka z marzeniami. Staliśmy tak przez jakiś czas, rozglądając się wokół. Co widzieliśmy? O czym wtedy myśleliśmy? Dokąd chcieliśmy pójść? Widzieliśmy - siebie, myśleliśmy - o tym, aby pójść w dalszą drogę razem do Limanowskiego Domu Kultury i zorganizować tam Pierwszy Przegląd Filmów Krótkometrażowych! Tak się też stało..." Chodzi tu oczywiście o Zofię Zoń, Sylwię Kurzawińską oraz Marcina Gawlika – pomysłodawców i organizatorów tego wspaniałego przedsięwzięcia, jakim okazała się "Filmowirówka”.

Dzieła filmowe proponowane przez organizatorów były reżyserowane przez tak znanych i cenionych twórców, jak m.in. Julia Kolberger, Piotr Kielar, Katarzyna Klimkiewicz, Jakub Czekaj, Andrzej Wojciechowski oraz innych. Do obejrzenia zachęcała również wspaniała obsada aktorska filmów fabularnych, można było zobaczyć m. in. Andrzeja Grabowskiego w roli byłego esbeka, który chodził, Dorotę Segdę jako zrozpaczoną po stracie córki matkę, czy Zbigniewa Zamachowskiego grającego pedofila. Łącznie wyświetlono 29 filmów, przy czy najkrótszy trwał 11'29” ("Matka”), a najdłuższy aż 90 min. ("Demakijaż”).

Trzydniowe spotkania dodatkowo uatrakcyjniała możliwość rozmowy ze specjalnie przybyłymi gośćmi, czyli: Katarzyną Klimkiewicz (reżyserką "Hanoi-Warszawa”), Marzeną Majcher (autorką muzyki do "Hanoi-Warszawa) oraz Filipem Rudnickim (reżyserem filmu "Nędza”). Po wyświetlonym filmie widownia miała okazję do dyskusji z autorami, którzy poprzez odpowiedzi na pytania ukazali szerszy obraz swoich dzieł. Była też chwila dla muzyki, na którą zapraszała odbiorców Sylwia Kurzawińska – wykonywała m. in. utwór francuskiego kompozytora Yanna Tiersena oraz własne aranżacje skrzypcowe do płyty Marzeny Majcher i Andrzeja Wojciechowskiego "Jaki piękny widok”.

Prezentowane filmy dotykały różnorodnej tematyki, było więc o miłości, o Anarchistach, o marzeniach małej dziewczynki o zostaniu primabaleriną, o więzieniu, o bólu, o radości... Naprawdę, nie sposób wszystkiego wymienić. To trzeba po prostu zobaczyć.

Cały czas zastanawiam się, który film podobał mi się najbardziej, jednak nie mogę się zdecydować. Właściwie każdy z nich miał w sobie "to coś”. Każdy oglądało się z uwagą i wielkim zaciekawieniem, wszystkie i każdy z osobna coś w nas poruszał.

I za to chciałabym podziękować w imieniu swoim własnym i moich znajomych (i jak sądzę nie tylko) organizatorom, którzy udowodnili, że można, wystarczy tylko chcieć. Mam nadzieję, że "Filmowirówka” już na stałe zapisze się w kalendarzu imprez kulturalnych w Limanowej i nie będzie się odbywać tylko raz do roku oraz zainspiruje innych do organizowania podobnych przedsięwzięć.

Tekst: Maga
Foto: Borix


Zobacz więcej zdjęć: