BELZEBONG – „Post, Nu, Sru... Stoner to więcej niż sama muzyka.”

{flike}

Polscy chłopcy. Grają na gitarach. Myślą o dolarach? Tego nie wiem, choć zielone generalnie chyba lubią. Czynią riffy, czniają resztę. Belzebong. Na pytania odpowiadają dwaj głównodowodzący kielecko-warszawskiego monstrum. Dudes: SeruMan i Baranek.

 

Bardzo zaskoczył was cały szum jaki narósł i wykwitł wokół Belzebong po wydaniu „Sonic Scapes & Weedy Grooves”?

Seru: Tak, nie spodziewaliśmy się tego. Belze miało być takim starym bongiem które odpalasz ze znajomymi raz na jakiś czas.
Baranek: No, z deka.

Belze jest wymieniany jako lider sceny stoner/doom u nas. Czujecie jakąś odpowiedzialność albo ciężar tego, że uważa się was za forpocztę jakiegoś odłamu sceny metalowej w Polsce czy jebie was to?

B: Jedyny ciężar jaki czujemy to ciężar odczynianego riffu, który zgina nam kolana, albo błogi ciężar posępnego dymu, który zgina nasze głowy.

Jak odbieracie i oceniacie cały ten hajp na sludge/stoner/doom, który jest od jakiegoś czasu? Kolejny trend w ciężkiej muzie, który z czasem – jak np. postmetal, nu-metal – wygaśnie i zostaną tylko najważniejsi i prawdziwi, co czują bazę i rzeźbią w srogim riffie od lat? A może coś więcej?

S: Tak bywa z każdą muzą dude. Post, Nu, Sru... Stoner to więcej niż sama muzyka.
B: Jedyne co odbieramy to tajemniczy przekaz z kosmosu w sprzężeniach starych wzmacniaczy, szepty bezzębnych wiedźm, diabelskie cytaty…

Baranek, ty odpowiadasz za filmowe sample, prawda? Jakie filmy ostatnio zrobiły na tobie wrażenie? Nie ciągnie cię, by spróbować sił z kamerą miast gitary w ręku?

B: Prawdaż. Ostatni film jaki zrobił na mnie wrażenie powstał ponad tysiąc lat temu w mojej głowie. Był srogi. Kamera też jest dobra, dużo działałem kamerą wcześniej, może kiedyś powrócę do tej formy przekazu, ale nie sądzę żebym zamienił gitarę na cokolwiek innego, lubię napierdalać.

Jak próbuje Belzebong? Kiedy próbuje? Często? Wiem, że przed wydaniem „Sonic...” narzekaliście, że jest z tym problem. Próby to ciężka, benedyktyńska robota „w pełnej umysłu świadomości” czy wręczbrońboże? Jak powstają wasze ponure, soniczne opussy?


B: Próby nadal odbywamy rzadko. Wprowadzamy się wówczas w stan, w którym riffy wypływają naturalnie wraz z dymem z bonga a świadomość naszych umysłów wędruje do innego wymiaru.

Koncerty. Macie ich na rozkładzie już pokaź ilość i to z nie byle kim (m.in. Weedeater, Ufomammut). Niebawem prestiżowy Desertfest w Berlinie i Londynie, polska edycja Metalfest, cykl sztuk na Zachodzie. Dzieje się. Rockzilla Managment robi robotę czy raczej sami to wszystko ogarniacie?

B: Owszem, trochę się dzieje. Na festiwale zaprosili nas organizatorzy, agencja dograła kilka sztuk po drodze, żeby skompletować trasę. My nic nie ogarniamy specjalnie poza bongiem i instrumentami. Sami zainteresowani do nas piszą i nas ewentualnie zapraszają na jakieś tam imprezy. My tylko mówimy czy orajt czy nie orajt, albo od razu odsyłamy ich do agencji niech oni się dogadują.

Jest jeszcze ktoś, (poza pewnie spół Jusa Osborna), z kim szczególnie chcielibyście zagrać?

S: Burning Witch.
B: Chciałbym zagrać z Marylą Rodowicz w rozbieranego pokera, przegrać i uciec do lasu. Jakbym wygrał też bym uciekł do lasu.

Macie dość niejednoznaczny wizerunek.” – takim zdaniem rozpoczął rozmowę z wami redaktor „Gitarzysty”. Trochę mnie to ubawiło, bo wydaje mi się, że jeśli on jest, „wizerunek”, to włnie dość jednoznaczny i konkretny. Seru, Baranek – Belze ma „wizerunek”? Dba o niego, pielęgnuje go? Na kiedy macie termin w „Dzień dobry TVN” wyznaczony? „Acid Funeral” czy „Names Of The Devil” zagracie?

S: Jakiś tam mamy. Nie sądzę żeby kiedykolwiek sie zmienił:)
B: Dbamy jedynie o to by światło było zawsze zielone, dym gęsty a twarze niewidoczne. To by było na tyle jeśli chodzi o jakiś tam wizerunek. Myślę, że najbliżej nam do wystąpienia w programie „Trawa czy Herbata”. Zagramy coś posępnego.

Dwa lata mijają wnet od wydania „Sonic Scapes”. Nowy belzemiot będzie w tym roku? Materiał już chyba w przeważającej ilości jest, nie?

S: Nowy materiał to ep i nazywa się „Dungeon Vultures”. To 14 minutowy walec nagrany w naszym lochu. Krakowskie Instant Classic wypuszcza ten materiał (20.04 premiera) na  vinylu nagranym w prędkości 45 rpm.
B: Materiał jakiś już jest i nadal powstaje. Wszystko toczy się we właściwym dla nas tempie. Bongosławieni cierpliwi albowiem oni posiądą naszą nową płytę kiedy będzie gotowa.

Zadeklarujecie, że w Belzebong stanowisko „frontman” będzie zawsze nieobsadzone? Osobiście, apelowałbym, aby tak było...

S: Trwają castingi na to stanowisko, chociaż  stowarzyszenie obrony zwierząt ciągle nam mówi że nie pozwolą nam na żywego kozła na scenie.
B: U nas jedyne stanowiska to ‘dude’, wszystkie obstawione póki co.


 

Co najciekawszego muzycznie dla was wydało/wydarzyło się w ubiegłym roku? Na co ewentualnie czekacie w tym roku?

B: Było trochę fajnych koncertów, kilka dobrych płyt. Czekamy na więcej fajnych koncertów, więcej fajnych płyt.

Nowy Black Sabbath. Czekacie – nie czekacie? Chcecie go – nie chcecie?  Dobrze, że nagrali go i wydadzą, czy to jaja są jakieś, podszyte finansową pazernością i brakiem skrupułów w dymaniu własnej legendy i fanów?

S: Ja nie. Słucham tylko tego co już kiedyś nagrali.
B: Ja niespecjalnie na to czekam. Dobrze że grają w sumie, ale czy muszą coś udowadniać nową płytą?

Jakie warunki formalne musiałby spełnić promotor/organizator koncertu z południowej Małopolski, by Belzebong odpowiedział mu „tak” na propozycję zagrania sztuki?

S: Kosmiczne.
B: Nieziemskie.

I na koniec, podpytam poważnie: „Co jest w życiu ważne?”. Tylko nie mówcie: „Big Lebowskiego obejrzyj, man. Tam znajdziesz na swoje pytanie odpowiedź.”...;)

B: Big Lebowski nie daje żadnych odpowiedzi, a jedynie pytania, np. – skąd on bierze zioło? A odpowiadając na twoje pytanie – myśle że, tak.
S: Oh, my daddy he once told me, "Son, you be hard working man"
My mama she once told me, "Son, you do the best you can"
But then one day I met a goat who came to me and said
"Hard work good and hard work fine, but first take care of Head"

 

Pytał: Pan Sławek

Fotografie: metal-archives i myspace Belzebonga

www.facebook.com/pages/BelzebonG/67860307012?fref=ts
www.myspace.com/belzebong belzebong.bandcamp.com
belzebong.8merch.com

O Sonic Scapes & Weedy Grooves przeczytasz tutaj