PALM DESERT – Rotten Village Session

PDKto obok Corruption ciśnie najfajniejszego w Polsce czystego stoner rocka? Słuchając Rotten Vilage Sessions odpowiedź wydaje się oczywiście oczywista.

 

Krótko będzie.

To są piękne sytuacje. W obecnym zalewie wydawniczym, gdzie rynek wypluwa codziennie dziesiąt tytułów, gdy nierzadko są to mniejsze lub większe guana – takie właśnie akcje bywają piękne. O czym ty chłopcze bredzisz? – ktoś powie. Bredzę o tym, ileż frajdy sprawia (mi) gdy klepnie cię (mnie) kawał dobrej, bezpretensjonalnej muzy; z undergroundu; a w tym przypadku – jeszcze krajowego. Nie macie tak? Jak muzyka dla was to coś więcej niż okazjonalny wypełniacz codzienności – musicie tak mieć, nie ma innej opcji. Ja tak mam z ostatnim albumem Palm Desert. Rotten Village Session zagnieżdża się w głowie, niczym pustynny piasek w uszach po burzy na Mojave. Urocza to płytka. Nie ma tutaj nic odkrywczego, ale i wyzbyta jest ona wtórności. Wiem że głupio, wręcz wykluczająco się to brzmi, ale tak po prostu jest. Usłyszycie to riffy, które już znacie. Niewiele was tu zaskoczy. Ale jeśli cokolwiek lubicie stonera, ten brudnawy sound, bas chodzący jakby miast strun był strojony na gumkach od majtek, akustycznie brzmiącą perkusję i wokal a'la Anselmo/Garcia (momentami Homme) – to kupi was dwójka Palm Desert. Wszystko nagrane prawie że na setkę, w jakiejś wiejskiej nieogrzewanej świetlicy, na przednówku zimy . Poważnie. Jak session, to session. Czasem rozjeżdża się to pięknie w czysty jamming. Nie ma sensu analizować poszczególnych kawałków. Kyuss/wczesny Queens Of The Stone Age (np. w Till the sun goes down), Black Label Society (w Shades in black), wspominany Corruption (w Damn good), Corrosion Of Conformity, Down (w Acid phantom), może nawet The Doors (w zamykającym RVS, kapitalnym, prawie 13-minutowym psychodelicznym White wolf). Echa tych kapel pogrywają razem z Palm Desert. I jestem przekonany, że takie porównania to dla chłopaków nobilitacja, a nie powód do irytacji. Bardzo dobry album z niespodziewanej strony. Tak, to są piękne sytuacje.

http://palmdesert.bandcamp.com

https://www.facebook.com/palmdesertband